Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Wiliam Golging "Władca much"

poniedziałek, 17 marca 2008 13:57

     Samolot z grupą chłopców na pokładzie opuścił Anglię w trakcie bliżej nieokreślonej wojny atomowej z  „czerwonymi”. Po locie na południe i po postojach w Gibraltarze i Addis-Adebie  zostaje zestrzelony nad Oceanem Indyjskim lub Pacyfikiem. Rozpada się i płonie, ale chłopcom udaje się bez szwanku wylądować na bezludnej wyspie. Wydarzenia wyjaśniające, w jaki sposób grupa chłopców znalazła się na wyspie, można zrekonstruować w oparciu o informacje rozproszone po całym tekście.

            Sama akcja powieści zaczyna się już po katastrofie. Dwunastoletni chłopiec – Ralf, który potem zostanie przywódcą dziecięcej społeczności, rozmawia z grubaskiem o przezwisku Prosiaczek. Chłopcy podczas zabawy w wodach laguny odnajdują konchę, w którą dmie Ralf. Dźwięki przywołują pozostałe dzieci. Są wśród nich i mali sześcioletni brzdące, i bliźniacy Sam i Eryk, zwani później Samierykiem, i grupa chórzystów w pelerynach pod przewodnictwem Jacka. Ralf zostaje wodzem , a Jack – dowódcą chórzystów, na wyspie spełniających funkcję myśliwych.

            Chłopcy chcą sprawdzić, że rzeczywiście znajdują się na wyspie. W tym celu Ralf, Jack oraz Simon wspinają się na górę, by przekonać się o tym.  W drodze powrotnej odnajdują prosię zaplątane w pnącza i Jack zamierza je zabić nożem. Prosiak jednak ucieka, a niedoszły myśliwy obiecuje, że następnym razem nie będzie się już tak długo wahał.

Więcej

komentarze (9) | dodaj komentarz

Sienkiewicz Henryk „Orso”

wtorek, 30 października 2007 17:00


Na zakończenie winobrania do miasteczka Anaheim, położonego w południowej Kalifornii zjeżdżał cyrk pana Hirscha ze swą menażerią. Zwierząt w tej części kraju było pod dostatkiem, ale mieszkańcy wybierali się na przedstawienie po to, by zobaczyć artystów: pogromcę lwów, szesnastoletniego atletę Orso, który pokona każdego w walce; piękną, filigranową woltyżerkę i akrobatkę, Jenny, występującą w duecie z metysem - Orsem. Tłum więc się już wielki zebrał nie tylko z miasteczka, ale i z okolic. Wszyscy z niecierpliwością oczekują wieczornego spektaklu. Kręcą się wokół cyrkowych wozów i wypatrują ślicznej Jenny i innych artystów.

Pan Hirsch źle traktował i zwierzęta, i swoich artystów. Dyscyplinę utrzymywał batem. Orso często od niego obrywał, chociaż szesnastolatek odznaczał się wprost niebywałą siłą. Pewnego razu chłopca, który był jednocześnie dozorcą zwierząt, skaleczył w głowę dosyć dotkliwie kuguar. Orso rozprawił się z nim tak, że połamał mu kość pacierzową. Z walki wyszedł jednak ledwo żywy. W dodatku dyrektor oćwiczył go za okaleczone zwierzę. Chorował potem długo a opiekowała się nim mała Jenny, opatrywała rany i czytała Biblię. To była ich „dobra książka”, która mówiła o kochaniu, miłosierdziu, przebaczaniu, czyli o rzeczach, których w cyrku nigdy nie doświadczali. Od tego czasu bardzo przywiązał się do dziewczynki, bardzo ją pokochał i gotów był skoczyć za nią w ogień.

Więcej

komentarze (8) | dodaj komentarz

Henryk Sienkiewicz „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela”

sobota, 20 października 2007 16:49


Narratorem noweli jest pan Wawrzynkiewicz, korepetytor jedenastoletniego Michasia. Codziennie odrabia z dzieckiem lekcje od czwartej do ósmej, a potem jeszcze powtarza od dziewiątej do północy. Niestety, Michaś zapomina koniugacje łacińskie i greckie, niemiecki sprawia mu trudności, więc w nocy jeszcze sam powtarza jednostajnie zadany materiał. Uczy się głównie dla matki. Powiedziano mu, że jeśli będzie miał złe wyniki, to unieszczęśliwi matkę- wdowę i doprowadzi ją do choroby. Tymczasem sam coraz bardziej podupada na zdrowiu. Wybucha płaczem, gdy dostanie zły stopień, poczuwając się do ogromnej odpowiedzialności za stan rodzicielki.

Korepetytor związany jest z Michasiem , jak i jego rodziną od sześciu lat. Bardzo ceni jego matkę, która wcześnie owdowiała, a z powodu dobrego serca jej majątek nieco uszczuplał. Kierowany sympatią do matki i dziecka nauczyciel byłby mu nieba przychylił, ale w przypadku Michasia nauki i zdrowia nie dało się pogodzić. Zdarzały się jednak rzadkie chwile radości spowodowane dobrą oceną, wtedy chłopiec promieniał i z tym większym zapałem zabierał się do pracy. Niestety, coraz częściej spotykały go niepowodzenia. Prymus Owicki twierdził, że kolega nie potrafi się wypowiedzieć, stąd złe oceny. Michaś natomiast przeżywał je bardzo. Wylewał morze łez i znowu i pozornie uspokoiwszy się, wracał do zadanych lekcji z jakąś niezdrową gorączką. W nocy, żeby nie budzić nauczyciela, wymykał się z lampką na korytarz i tam nadal powtarzał już wyuczone lekcje.

Czasem pan Wawrzynkiewicz czytał mu „Historię, którą Stryj synowcom opowiadał”, podręcznik historii polskiej napisany przez Joachima Lelewela. Pewnego razu podczas tej lektury Michaś wybuchnął, pytając czy to prawda. Nie chciał jednak wyjaśnić, o co chodzi. Nauczyciel domyślił się sam. W niemieckiej szkole zapewne dziecko słyszało o kraju takie rzeczy, które raniły jego uczucia. Michaś odczuwał to boleśnie, pozostając między sprzecznymi informacjami.

Przed Wszystkimi Świętymi nadszedł list od pani Marii, matki Michasia. Pisała, że wierzy w niezwykłe zdolności chłopca i liczy na jego dobre oceny w nauce. Załamany i bezsilny chłopiec uprosił nauczyciela, by ten nie posłał matce kwartalnej cenzury, na której z najważniejszych przedmiotów były oceny mierne. Miał nadzieję, że jeszcze je poprawi. Podobnie zresztą łudził się nauczyciel, bo w przeciwnym razie powiadomiłby panią Marię o podupadającym zdrowiu Michasia.

Tymczasem zaraz po Wszystkich Świętych chłopiec dostał trzy stopnie celujące, między innymi z łaciny. Michaś oszalał ze szczęścia, napisał list do matki, którą ubóstwiał...Ale to był krótki przebłysk szczęścia...

Niedługo potem zdarzyło się, że obaj z Owickim zapomnieli powiedzieć korepetytorowi o zadaniu pisemnym. Prymusowi się upiekło a Michaś dostał publiczną naganę i zagrożono mu, że zostanie usunięty ze szkoły. Niemieckie władze szkolne uważały, że specjalnie zataił przed nauczycielem zadanie, by go nie odrabiać, co było oczywistą bzdurą, bo chłopiec był prawdomówny i więcej niż obowiązkowy. Nie pomogły wyjaśnienia polskiego nauczyciela!
Więcej

komentarze (5) | dodaj komentarz

Ignacy Krasicki "Dzieci i żaby"

piątek, 05 października 2007 23:08
 Ignacy Krasicki, poeta i biskup żyjący w epoce Oświecenia, uczestnik obiadów czwartkowych organizowanych przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, uważał że „i śmiech niekiedy może być nauką, kiedy się z przywar nie z osób natrząsa". Napisał m.in. wiele bajek, których celem jest pouczenie czytelnika, potępienie pewnych zachowań, a nakłonienie do innych - właściwych.  Co prawda bohaterami tych utworów są najczęściej zwierzęta, ale reprezentują one określone typy ludzkie.

 Do takich właśnie utworów należą „Dzieci i żaby". A oto przebieg wydarzeń opisanych w bajce. Chłopcy biegają wieczorem koło jeziora i wypatrują żab. W każdą z nich wypływającą na powierzchnię uderzają kamieniem w głowę. W końcu najśmielsza z żab upomina chłopców:

 „Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie!

Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie".

 
Tłumaczy dzieciom, że to co stanowi dla nich zabawę, dla nich, dla żab to walka o istnienie. Nie można od humoru uzależniać cudzego życia.

Czytaj dalej


komentarze (1) | dodaj komentarz

Ignacy Krasicki "Dzieci i żaby"

piątek, 05 października 2007 22:54


Koło jeziora
Z wieczora
Chłopcy wkoło biegały
I na żaby czuwały.
Skoro która wypływała,
Kamieniem w łeb dostawała.
Jedna z nich, śmielszej natury,
Wystawiwszy łeb do góry,
Rzekła:"Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie!
Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie".

 

komentarze (9) | dodaj komentarz

« 1234567  »

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 20 marca 2010

Licznik odwiedzin: 169282

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Strony edukacyjne

Analiza wiersza

Audiobooki

Biografie

Charakterystyki

Ciekawe...

Jan Kochanowski

Nauka języków obcych

Opisy obrazów

Streszczenia

O moim bloogu

Zamierzam zamieszczać tu streszczenia wszelkich tworów literackich poświęconych dzieciom, ich charakterystyki, analizy wierszy a także opisy obrazów przedstawiających dzieci.

O mnie

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 18.12.2008 16:16:45
  • autor: marek-mikutowicz
  • treść: ciekawe i dobrze nap...
blogi Ranking i toplista blogów i stron